niedziela, 10 maja 2015

Torrance Kane


Imię: Torrance


Pseudonim: -


Nazwisko: Kane


Wiek: Siedemnaście lat


Status krwi: Ma czystą krew. Jego matka wywodzi się z Anglii,była uczennicą Hogwartu,i brała udział w bitwie o niej. Nazywała się Nolan Botts, i walczyła o szkołę razem z Johnem Blackwellem,którego kochała. Gdy jednak okazało się,że zginął,załamała się-nie wiedząc,że tak naprawdę żyje i ma się dobrze. Wyszła za mąż za Thomasa Kane’a,czarodzieja czystej krwi,który był biznesmenem. Miesiąc po zawarciu małżeństwa urodził się Torrance.


Wygląd: Torrance ma metr osiemdziesiąt cztery centymetry wzrostu,i ma świetne ciało. Nie jest typowym mięśniakiem,ale jego postura jest dobrze wyrzeźbiona i zadbana. Włosy ma gęste,brązowe-często ułożone,chociaż czasami wyglądają,jakby właśnie wstał z łóżka. Cerę ma bladą,bo większość czasu spędził w Norwegii,w Durmstrangu. Zarost ma co najwyżej kilkudniowy,chociaż dobrze wygląda bez niego,jak i z nim. Jego oczy zaliczają się do brązowych. Jego uśmiech jest naprawdę piękny,i zazwyczaj to właśnie nim powala dziewczyny na kolana. Zazwyczaj ubiera się w koszule-kraciaste,dżinsowe-jakieś wygodne,zwężane spodnie,i ukochane,bordowe Timberlandy. Na szyi czasem ma srebrny łańcuszek z zawieszką w kształcie żyletki. Nie oszukujmy się-jest przystojnym chłopakiem. Odziedziczył to zdecydowanie po swoim ojcu,bo matka należy do dość przeciętnych kobiet.




Charakter: Totalny ekstrawertyk. Wszystko go interesuje,i ma różne sposoby na znalezienie odpowiedzi na męczące go pytania. Jest bardzo ambitny,i w przyszłości zamierza zostać kimś wielkim,chociaż niekoniecznie związanym ze światem magii. Nie kręcą go miłe posadki ministrów czy nauczycieli,bo zwyczajnie jest na to za dobry. Podejmuje najcięższe wyzwania,i zawsze dopina je na ostatni guzik. Perfekcjonista. Bywa chamski i niemiły,czasami się wywyższa. Nie należy do najwierniejszych osób. Ma dziewczynę,za którą szaleje-czyli Kirę. Mimo to,nie przeszkadza mu zdradzanie jej,i zauważył,iż ona również podchodzi do ich związku luźno. Nie lubi,gdy ktoś się do niej wstawia-wtedy może być naprawdę groźny. Świetnie się uczy. Wybitny z transmutacji oraz zaklęć,dużo gorszy w zielarstwie i numerologii.


Historia: Chłopak przyszedł na świat Ameryce Północnej-dokładnie w stanie Arizona. Matka była nieszczęśliwie zakochana w tajemniczym,i bardzo potężnym Johnie Blackwellu,który uczęszczał do Ravenclawu,jak i ona. Byli na tym samym roku,bardzo go kochała,lecz ten nie zwracał na to uwagi. Poświęcał dnie i noce sztuce czarnej magii. Uratował jej dzięki temu życie,gdy podczas bitwy o Hogwart zabił śmierciożercę,który celował w nią różdżką. Zabijał nie tylko Kedavrą,lecz czymś,czego kompletnie nie mogła pojąć. W każdym razie,zauważyła,jak dostaje morderczym zaklęciem,i bezwiednie opada na schody. Ostatecznie,ciała nie odnaleziono,więc ta załamała się psychicznie. Jej życie nieco nabrało rumieńców,gdy poznała swojego przyszłego męża,i zaszła z nim w ciążę. Urodziwszy Torrance’a,dowiedziała się,że Blackwell żyje,i wziął sobie za żonę jakąś piękną Francuzkę,która nosiła jego dziecko. Przyswoiszy sobie ten fakt,nie jadła przez tydzień. Nowonarodzonym zaopiekował się ojciec i jego kochanka,która zginęła w dziwnym okolicznościach. Plotkarze uważają,że zabiła ją właśnie Nolan,ale dowodu-brak. Wyszła z dołku,gdy jej syn skończył cztery lata-zaczęła uczyć go białej,czystej magii-a Thomas temu wtórował. Rosnął w siłę z każdym dniem. Był naprawdę utalentowany-zaczął grać na gitarze,pianinie-więc żałowali,gdy musieli oddać go do Durmstrangu. Przed tym,Torrance poznał swoją przyszłą dziewczynę, Kristen Blackwell-Mormont,podczas spotkania Nolan i Johna. Po tym zdarzeniu Botts załamała się po raz kolejny,widząc w małej Kirze tyle cech ojca. Chłopak zdobywał w szkole staranne wykształcenie-zamiast Quidditcha,ćwiczył szermierkę i walkę bronią białą. Uwielbiał to. W końcu zaczął spotykać się z córką Blackwella-ale nigdy właściwie jej nie kochał. Razem zostali modelami,i robili furorę-aż w końcu w ogóle przestał brać ją na poważnie. Zdradzał,ona zdradzała jego-ale jakoś go to nie interesowało. Wątpił,by kiedykolwiek ze sobą zerwali-straciliby wtedy miliony funtów,a po drugie-wiedzieli o sobie dużo,a wiadomo-każdy ma swoje tajemnice. Gdy dowiedział się,że z Durmstrangu zostanie przeniesiony do Hogwartu,poniekąd się ucieszył.  Będzie mógł  być bliżej Kiry.




Umiejętności postaci:


Logiczne myślenie:Zaawansowany
Walka wręcz:średni
Pojedynki:Ekspert
Uzdrowicielstwo:podstawowy
Alchemia:Ekspert
Latanie:nieznany
Teleportacja:Zaawansowany


Zaklęcia na poziomie:


~~Podstawowym:Portus,Avis
~~Średnim:Petrificus Totalus,Protego
~~Zaawansowanym:Obscuro
~~Ekspert:Legilimens


Kształt patronusa: Łabędź


Znajomość czarnej magii: Nie. Jest mistrzem walki magią białą,ale nie czarną. Nie akceptuje jej-tak go bowiem wychowała matka. Nie stara się jej zrozumieć,bo wie,że prowadzi tylko do jednej rzeczy-zniszczenia.




Znajomość zaklęć niewybaczalnych: Tak. Używał Cruciatusa dwa razy,tego samego dnia. Stało się to miesiąc temu,gdy w Durmstrangu wybuchł bunt,a jakiś sekretarz próbował zabić dyrektora. Jak wiadomo,Torrance był naprawdę silny-nie chciał jednak zabijać mężczyzny,więc użył Cruciatusa po raz pierwszy. Drugi nastąpił,gdy uczeń próbował zaatakować go nożem. Pokonawszy obu,został mu przyznany Order Oddania Szkole,i odebrał hojną nagrodę.


Rodzaj różdżki: Włos jednorożca,osika,sztywna,14 i ⅕ cala,idealna do transmutacji


Ciekawostki:
~~Wielbiciel metalu,rocka
~~Pracował jako model
~~Fan herbaty z mango i truskawek
~~Uwielbia suszone morele
~~Fan wszelkiego rodzaju sałatek
~~Nienawidzi wiśni,ale uwielbia czereśnie
~~Ma własną księgę czarów
~~Jest wybitnym alchemikiem,i jego eliksiry są naprawdę potężne
~~Potrafi mówić po norwesku
~~Urodził się pierwszego czerwca


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz